Dwa lotniska, jeden prom i ruch lewostronny. Praktyczny przewodnik po dojeździe do Kyrenii lub Famagusty i po tym, co załatwić przed wylotem.
Na Cypr Północny nie prowadzi jedna właściwa droga. Są dwie — a różnica między nimi nie polega tylko na długości lotu, lecz na tym, jak wygląda pierwszy dzień na wyspie. Jedna wysadza cię dwadzieścia minut od Nikozji, druga przeprowadza przez granicę dzielącą ostatnią podzieloną stolicę Europy.
Ercan (ECN): najbliżej, ale zawsze z przesiadką
Lotnisko Ercan leży około 15 kilometrów na wschód od Nikozji i jest główną bramą powietrzną północy. Ma jeden haczyk: bezpośrednio z Europy nie da się tu dolecieć. Każdy rejs musi technicznie wylądować w Turcji, więc przesiadka odbywa się w Stambule (działa zarówno IST, jak i Sabiha Gökçen) albo w Antalyi. Przesiadka bywa krótka, bagaż zwykle jedzie aż do Ercanu, ale na całą podróż licz sześć do dziewięciu godzin wraz z oczekiwaniem.
Nagrodą jest to, że po wylądowaniu naprawdę jesteś u celu. Nowy terminal jest nowoczesny, kontrola paszportowa trwa kilka minut, a pieczątkę na życzenie przybiją na osobnej karteczce, nie w paszporcie. Do Kyrenii jedzie się samochodem około 40 minut, do Famagusty mniej więcej godzinę, do Iskele godzinę z kwadransem.
Larnaka (LCA): lot bezpośredni i przekroczenie granicy
Druga możliwość wiedzie przez południe wyspy. Do Larnaki latają zarówno tanie linie, jak i przewoźnicy tradycyjni, bezpośrednio z dziesiątek europejskich miast, często w połowę czasu. Z lotniska jedzie się dalej drogą na północ, a granicę przekracza na jednym z przejść — samochodem najczęściej przez Metehan (Agios Dometios) na skraju Nikozji, pieszo przez ulicę Ledra na starym mieście.

Transfer z Larnaki do Kyrenii zajmuje przy płynnym ruchu półtorej godziny, w szczycie raczej dwie. Sama kontrola jest rutynowa: pokazujesz paszport, dostajesz kartę wjazdową i jedziesz dalej. Przejścia dla samochodów są czynne całą dobę, ulica Ledra jest wyłącznie dla pieszych. Jeśli przyjeżdżasz z walizkami, umów transfer z wyprzedzeniem — taksówkarze z południa często odmawiają kursu na północ.
Prom z Taşucu do Famagusty
Trzecia droga jest wolniejsza, ale czasem najbardziej praktyczna — zwłaszcza gdy przeprowadzasz meble, jedziesz z psem albo chcesz przywieźć własne auto. Z tureckiego portu Taşucu koło Silifke kursuje prom do Famagusty; rejs trwa około sześciu do ośmiu godzin, zależnie od jednostki i pogody, a samochody ładuje się zupełnie rutynowo. Na tygodniowe wakacje to zbędny objazd, przy przeprowadzce warto to jednak przemyśleć.
Ruch jest lewostronny
Brytyjskie dziedzictwo czuć na wyspie do dziś — najmocniej właśnie za kierownicą. Jedzie się lewą stroną, auta mają kierownicę po prawej, a ronda kręcą się w przeciwnym kierunku, niż jesteś przyzwyczajony. Pierwsza godzina wydaje się nienaturalna, druga już nie. Najbardziej zdradliwe są chwile bez ruchu: pusta droga wczesnym rankiem, wyjazd z parkingu, skręt w boczną ulicę. Właśnie wtedy ciało wraca do starych nawyków.
Główne trasy między miastami są w dobrym stanie, dwu- do czteropasmowe, oznakowane po turecku i po angielsku. Gorzej jest na drogach bocznych na Karpazie i w górach Kyrenia, gdzie asfalt potrafi bez ostrzeżenia przejść w żwir. Odległości i prędkości podaje się w kilometrach, choć na kilku starych tablicach przetrwały jeszcze mile.
Wynajem auta, ubezpieczenie i dokumenty
Bez samochodu żyje się na północy trudno — komunikacja publiczna nie dowiezie cię ani na plażę w Alagadi, ani pod zamek Kantara. Do wynajmu wystarczy zwykłe unijne prawo jazdy. Międzynarodowe prawo jazdy nie jest obowiązkowe, ale niektóre wypożyczalnie chcą je zobaczyć, a przy stłuczce znacznie ułatwia formalności — lepiej wyrobić je przed wyjazdem. Od kierowcy oczekuje się zwykle ukończonych 21-25 lat i prawa jazdy od co najmniej roku.
I jeden szczegół, na którym najczęściej wykładają się podróżni: ubezpieczenie nie działa po drugiej stronie granicy. Auto wynajęte na południu nie ma ochrony na północy i odwrotnie. Krótkoterminową polisę kupujesz więc wprost na przejściu, w okienku tuż przy szlabanie, gotówką, w kilka minut. Jeszcze przed rezerwacją sprawdź też, czy umowa w ogóle pozwala ci przekroczyć granicę — część firm z południa tego zabrania.
Taksówki, dolmuş i odległości
Jeśli nie chcesz prowadzić, wyspę da się ogarnąć inaczej. Dolmuş, czyli współdzielone minibusy, łączą większe miasta, jeżdżą często i tanio, ale bez dokładnego rozkładu — odjeżdżają, gdy się zapełnią. Najbardziej uczęszczana jest trasa Kyrenia – Nikozja. Taksówki nie mają taksometrów, cenę ustala się przed kursem, a na lotnisku i w hotelach obowiązują stawki stałe.
Odległości są na szczęście niewielkie. Z Kyrenii do Nikozji jest 25 kilometrów, z Nikozji do Famagusty 55, z Kyrenii do Iskele około 70, a na sam kraniec Karpazu, do Apostolos Andreas, mniej więcej 170. Całą północ przejedziesz samochodem w niespełna trzy godziny.
Co załatwić przed wylotem
Paszport ważny co najmniej sześć miesięcy, potwierdzoną rezerwację noclegu, kartę płatniczą odblokowaną do użycia w Turcji i trochę gotówki w lirach na pierwszy dzień. Ubezpieczenie podróżne przeczytaj uważnie: nie każda europejska polisa obejmuje północ wyspy, a europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego tu nie działa. A jeśli lecisz z dziećmi albo z dużym bagażem, bezpośredni przylot do Ercanu oszczędzi sporo nerwów, nawet jeśli na zegarze wyjdzie dłużej.
Jeśli wybierasz się na północ, by obejrzeć nieruchomości, w CyprusGlobal doradzimy w sprawie dojazdu i transferu oraz ułożymy prezentacje tak, byś w mniej dni zobaczył więcej.



