Gdzie jest piasek, gdzie skały, gdzie wykluwają się żółwie i dokąd warto pojechać nawet we wrześniu — przewodnik po wybrzeżu wyspy.
Wybrzeże Cypru Północnego ma około trzystu kilometrów i mieszczą się na nim trzy zupełnie różne światy: długie piaszczyste plaże na wschodzie, skaliste zatoczki pod górami na północy oraz pusty, niemal nietknięty Karpaz na cyplu wyspy. W ciągu jednego dnia można przejechać od betonowego pomostu klubu plażowego do wydmy, na której nie spotka się nikogo. To, dokąd warto pojechać, zależy od tego, czego się szuka.
Long Beach koło Iskele — trzy kilometry piasku
Najbardziej znana plaża wyspy leży na wschodnim wybrzeżu i ciągnie się przez ponad trzy kilometry. Dno jest piaszczyste i opada tak łagodnie, że zanim woda sięgnie pasa, trzeba przejść dwadzieścia albo trzydzieści metrów — właśnie dlatego przyjeżdżają tu rodziny z małymi dziećmi. Wzdłuż pasa działają kluby plażowe z leżakami, prysznicami i kuchnią, między nimi pozostają jednak długie wolne odcinki, gdzie nie ma nic oprócz piasku i gdzie nikt nie policzy za leżak. Płycizna ma jeszcze jedną konsekwencję: woda nagrzewa się kilka tygodni wcześniej niż w skalistych zatoczkach na północy, więc sezon trwa od maja do końca października. Przy większości wejść parkuje się bezpośrednio i za darmo; w lipcu warto jednak przyjechać przed jedenastą, jeśli chce się stać blisko wody.
Alagadi — plaża morskich żółwi
Dwadzieścia minut na wschód od Kyrenii leży Alagadi, teren chroniony i jedno z najważniejszych lęgowisk w całym basenie Morza Śródziemnego. Składają tu jaja dwa gatunki: żółw karetta i rzadszy żółw zielony. Od maja do września część plaży jest więc zamknięta od zachodu do wschodu słońca, a gniazda oznaczają i pilnują wolontariusze z miejscowego obozu badawczego. W dzień kąpiel jest tu zupełnie normalna, trzeba tylko przestrzegać kilku zasad: nie wchodzić na oznaczone kwadraty, nie wbijać parasola poza wyznaczoną strefą, a wieczorem nie świecić na piasek ani latarką, ani telefonem — światło dezorientuje młode. Kto trafi na właściwy wieczór, tego wolontariusze dopuszczą z rozsądnej odległości i zobaczy, jak maleństwa pędzą po piasku do morza.

Golden Beach na Karpazie
Na cyplu półwyspu ciągnie się kilka kilometrów złocistego piasku, który wiatr usypał w wydmy wysokie nawet na kilka metrów. Ostatni odcinek drogi jest nieutwardzony — zwykły samochód pokona go powoli i ostrożnie, po deszczu raczej nie. Właśnie ta droga sprawia, że nawet w sierpniu bywa tu pusto. Nie ma tu ani strefy hotelowej, ani sklepu, tylko kilka drewnianych bungalowów i prosty bufet, który wcale nie musi być otwarty. Warto zabrać wodę na cały dzień, jedzenie i coś na cień, a wracać przed zmierzchem, bo po nieutwardzonym odcinku źle się jedzie w ciemności.
Plaże koło Kyrenii — skaliste zatoczki pod górami
Na północy pasmo Kyrenia opada niemal wprost do morza, a wybrzeże jest poszarpane: krótkie zatoczki między skalnymi cyplami, często z kamienistym dnem. Najbardziej znane są Escape Beach i Acapulco na zachód od miasta — obie mają pas piasku, leżaki i kuchnię, i obie są latem pełne. Mniejsze zatoczki między nimi pozostają niemal puste, na kamienie warto jednak zabrać buty do wody. Nagrodą jest przejrzysta woda: to tutaj najlepiej się nurkuje z rurką, a w okolicy działa kilka baz nurkowych. Woda w tych zatoczkach nagrzewa się wolniej niż na wschodzie, za to nawet w szczycie sezonu bywa chłodniejsza i świeższa.
Bafra i wschodnie wybrzeże
Między Famagustą a Karpazem leży Bafra — odcinek wydzielony dla dużych hoteli. Stoją tu kurorty z własnymi plażami, aquaparkami i kasynami, a do morza prowadzi szeroki pas piasku długi na kilka kilometrów. Plaże są zadbane, z leżakami, prysznicami i ratownikami, większość z nich należy jednak do hoteli i bez noclegu płaci się za wstęp. Między kurortami i dalej na wschód można znaleźć także wolny piasek — bez jakiegokolwiek zaplecza, za to bez ludzi.
Sprawy praktyczne
Na plażach prywatnych płaci się albo za wstęp, albo minimalną kwotę konsumpcji, a leżak z parasolem zwykle jest w cenie. Na wolnych odcinkach nie płaci się nic, ale też nic się nie znajdzie — a cień jest na cypryjskim wybrzeżu rzadkością, więc własny parasol to najbardziej przydatna rzecz w bagażniku. Morze jest czyste i przejrzyste, meduzy praktycznie tu nie występują; wcześniej trzeba pomyśleć o jeżowcach w skalistych zatoczkach. Wiatry na wschodnim wybrzeżu są łagodniejsze niż na północnym, więc kiedy w Kyrenii wieje i rzuca falą, na Long Beach tafla bywa spokojna. I jeszcze drobiazg: wodę pitną kupuje się w butelkach albo w dużych baniakach, z kranu się jej nie pije.
Kiedy jechać
Morze ma w maju około 21 °C, w czerwcu 25, w lipcu i sierpniu 27 do 29, a we wrześniu utrzymuje się powyżej 27. W październiku opada powoli i dwadzieścia dwa stopnie osiąga dopiero pod koniec miesiąca — sezon kąpielowy jest więc prawie dwa razy dłuższy niż w Europie Środkowej. Najwięcej ludzi jest w lipcu i sierpniu, gdy powietrze przekracza trzydzieści pięć stopni, a na plażę chodzi się wcześnie rano albo po czwartej po południu. Najprzyjemniejsze miesiące to czerwiec, wrzesień i pierwsza połowa października: woda trzyma ciepło, dni są jeszcze długie, a plaże pustoszeją. Jeśli szukają Państwo wybrzeża pod mieszkanie albo dom, w CyprusGlobal chętnie pokażemy poszczególne odcinki na miejscu.



